Zdjęcia architektury Wrocławia

Posted on

Pasją do fotografii zaraził mnie mój dziadek, który zajmował się tym zawodowo. Ukończył studia w tym kierunku oraz dziennikarstwo, co spowodowało, że dostał prace jako reporter. Brał udział w przeróżnych protestach i do dzisiaj pokazuje mi wykonane samodzielnie zdjęcia z tamtych czasów. Ja natomiast od zawsze wolałam fotografować budynku i architekturę miejską niż ludzi.

Fotografia czy architektura — co wybrać?

fotografia architekturySkończyłam już jeden kierunek studiów i miałam tytuł magistra, lecz wciąż było mi mało. Chciałam się rozwijać, ponieważ nie potrafię stać w miejscu ze świadomością, ile ciekawych rzeczy mogę się jeszcze nauczyć. Fotografia pasjonowała mnie od ponad 5 lat, jednak nigdy nie robiłam nic w tym kierunku w kontekście zawodowym. Podobnie uczucia żywiłam do architektury, mogłam godzinami przechadzać się po moim rodzinnym Wrocławiu lub zwiedzanej przeze mnie Barcelonie i wpatrywać się w piękno budynków wokół mnie. Nie wiedziałam jakie studia wybrać i znalazłam dogodne dla mnie rozwiązanie. Zdecydowałam, że fotografia architektury miejskiej stanowi idealne rozwiązanie, mimo że nie jest kierunkiem studiów. Zainwestowałam w aparat i całe dnie spędzałam na fotografowaniu budynków, kościołów, starych kamienic oraz odrestaurowanych willi z ogrodami. Wrocław ze względu na infrastrukturę bardzo ułatwiał mi sprawę, a urok miasta od razu widać było na zdjęciach. Fotografowanymi przeze mnie obiektami, były również teatry, fronty restauracji i stare uliczki. Zdjęcia wychodziły całkiem dobre i zaproponowano mi wystawę w miejskiej galerii sztuki.

Moja pierwsza wystawa wprawiła w zachwyt zwiedzających i odbiła się echem w instytucjach kulturalnych innych miast. Fotografia architektury miejskiej wypełniła moja życie świetnymi ludźmi ze świata sztuki, których poznałam w trakcie pracy, a kolejne wystawy wypromowały moje fotografie tak, że mogłam otworzyć swoją własną pracownię.