Usprawnić infrastrukturę to mój cel!

Wiem, że politycy nie cieszą się zbyt dużym zaufaniem wśród społeczeństwa. To zawód skażony ciągłym kłamstwem i oszczerstwami. Jednak naprawdę są jeszcze w tym zawodzie ludzie, którym zależy na dobru społeczeństwa. Ja należę do takich ludzi. Urodziłam i wychowałam się na Bemowie i zależy mi na tej dzielnicy jak na niczym innym

Trzeba usprawnić naszą dzielnicę 

usprawnianie BemowoMuszę otwarcie przyznać, że Bemowo nie należy do zbyt sprawnych dzielnic. Komunikacja, która łączy dzielnicę z centrum miasta jest bardzo kiepska, a ulice są tak wąskie, że w korkach można spędzić większą część dnia. W dodatku drogi i chodniki są nieremontowane od lat. Jeżeli udałoby mi się dostać do Rady Miejskiej, pierwszy postulat jaki bym wniosła to usprawnianie Bemowo. W żadnej innej części miasta komunikacja nie jest tak wadliwa i nie przystosowana do potrzeb mieszkańców. Ulice trzeba poszerzyć, a przy okazji wyrównać chodniki, żeby matki z wózkami i osoby niepełnosprawne nie potykały się o wyszczerbione płyty chodnikowe i wysokie krawężniki. Ktoś może powiedzieć, że są inne ważniejsze cele na które można by przeznaczyć pieniądze. Ale ja wierzę w to, że kwestia usprawnienia ruchu jest pierwszym krokiem do szczęśliwego społeczeństwa. Ludzie będą mniej czasu spędzać w drodze do i z pracy, a przy tym będą mieli więcej czasu dla siebie i będą mogli spędzić go z najbliższymi, chociażby na spacerze na naszym usprawnionym infrastrukturalnie Bemowie.  

Teraz pozostało mi tylko przekonanie wyborców, że można mi zaufać. Wydaje mi się jednak, że mam dużą przewagę na start. Mieszkam tu od urodzenia, wielokrotnie wypowiadałam się na temat usprawnienia Bemowa i ludzie kojarzą mnie jako osobę, która inwestuje w tej dzielnicy. Myślę, że najważniejsza jest nie kampania wyborcza, a właśnie czyny, który pokazują, że sama również skorzystam na tych zmianach, dlatego będę przepychać projekt usprawnienia Bemowa w Radzie Miejskiej