Korzystanie z chlebaka z deską

Mój chłopak Zygmunt często robił mi prezenty. Niektóre były nawet praktyczne. On dokładnie wiedział co mi się przyda i dzięki temu wiedział co kupić. Nie mieszkaliśmy razem, ale dość często się spotykaliśmy. Lubiłam spędzać z nim czas, gdyż był to wspaniały i wesoły chłopak.

Posiadanie praktycznego chlebaka z deską bambusową 

chlebak z deską bambusowąZygmunt uwielbiał wpadać do mnie na śniadanie przed pracą i robił to dość często. Twierdził, że robię najlepsze kanapki na świecie. To mi schlebiało a ja lubiłam go częstować. Chleb piekłam sama i zapewne dlatego mu tak smakował. Zwracał uwagę, że trzymam pieczywo w worku i stwierdził, że najwyższy czas to zmienić. Następnego dnia wpadł do mnie na śniadanie, ale tym razem przyszedł z prezentem. Był to duży chlebak z deską bambusową i drewnianym nożem do smarowania pieczywa masłem. Zaskoczył mnie tym prezentem, ale bardzo mi się on spodobał. Chlebak był dość duży i mogłam w nim zmieścić sporo pieczywa. Deska bambusowa była na tyle duża, że swobodnie mogłam na niej pokroić nawet bagietkę. Podziękowałam za tak udany prezent i od razu włożyłam pieczywo do chlebaka. Użyłam też deski bambusowej, na której skroiłam chleb na śniadanie. Wygodne było korzystanie z tego wszystkiego i byłam Zygmuntowi wdzięczna, że tak praktyczny prezent mi podarował. W chlebaku chleb nigdy nie wysychał i zachowywał świeżość przez długi czas. W kuchni nawet zaczął dzięki temu panować większy porządek. Przyrządzanie śniadań stało się jeszcze przyjemniejszą czynnością.

Zdecydowałam się zaproponować Zygmuntowi, żeby ze mną zamieszkał. I tak miał u mnie swoje rzeczy i kosmetyki w łazience. Uważałam, że to odpowiedni moment, żeby dać kolejny krok na przód. Zaprosiłam go na kolację, podczas której mu zaproponuję wspólne zamieszkanie.