Konieczność przepchania kanalizacji

Posted on

Dosłownie godzinę przed otwarciem mojego klubu muzycznego jeden z pracowników odkrył, że jedna z toalet jest kompletnie zapchana. Spytałem naturalnie, czy próbował ją przepchać, na co odpowiedział twierdząco. Zacząłem się więc zastanawiać, co robić – nie mogłem zamknąć jednej z kabin, gdyż goście mogliby się zdenerwować… Wziąłem więc telefon i – mimo później pory – wybrałem numer do Heńka.

Gdańskie przepychanie kanalizacji

przepychanie kanalizacji gdańskHeniek był najlepszym specjalistą od kanalizacji jakiego mogłem znaleźć w Gdańsku. Już nie raz wyciągał mnie z podobnych tarapatów, więc nie bałem się, że teraz nie da rady. Stawił się w moim biurze po pół godziny i spytał, gdzie mamy problem. Pokazałem mu łazienkę i feralną, zatkaną toaletę. Nie wiedziałem, że jest aż tak źle – woda wybijała na podłogę, tworząc sporej wielkości kałużę. Heniek mruknął pod nosem i zaczął rozwijać spiralę. Było to specjalne urządzenie mające na celu udrażnianie zatkanych rur – przy jego pomocy każde przepychanie kanalizacji Gdańsk było łatwizną. Jako że wąż był ekstremalnie długi, to nie byłoby problemu przetkać rurę będącą w odległości choćby i dwóch kilometrów dalej. Włożył ją w odpływ i zaczął patrzeć na monitor, na którym było widać miejsce umiejscowienia węża spirali. Po niecałych dwóch minutach znalazł źródło zatoru – była to ogromna kula ręczników papierowych, które blokowały całą rurę. Heniek włączył więc spiralę – szczotka umiejscowiona na samym końcu zaczęła dość szybko wirować, po czym zaczął przebijać się przez zator.

Po chwili woda opadła jak ręką odjął. Heniek na wszelki wypadek puścił spiralę dalej i przeczyścił rurę, ale problem był już widocznie zażegnany. Zapłaciłem i podziękowałem swojemu specjaliście, po czym ruszyłem do biura – musiałem przed otwarciem wydrukować jeszcze prośbę o nie spuszczanie ręczników papierowych w toalecie.